02 października 2026

 Pokuta

Czy można kupić na targu drugie życie,
Gdy w portfelu zostaje tylko pusty żal?
Dziś sobie zadałem to pytanie o świcie,
Patrząc przez okno w nieznaną, mglistą dal.

Czy spokój ma swoją określoną cenę,
Gdy serce pęka od popełnionych błędów?
Próbuję zagłuszyć tę bolesną scenę,
Wracając myślami do dawnych obrzędów.

Gdzie szukać przebaczenia za grzechy stare,
Których nie zmaże żaden złoty dukat?
Los daje nam dzisiaj najcięższą karę,
Gdy prawdy o sobie musimy wciąż szukać.

Czy czas podaruje mi drugą szansę,
Choć przecieka przez palce jak drobny piach ?
Przeszłość tańczy ze mną w dzikim tańcu,
Czekam, aż w mroku zabłyśnie jakiś znak.

Z samego dna podnoszę się powoli,
Gdy wokół panuje tylko cisza głucha.
Choć każdy krok do przodu, mocno boli,
Może ktoś wreszcie mojego krzyku wysłucha. 

Szukam ratunku w oczach drugiego człowieka,
W jego obecności pragnę schronić duszę.
Wiem, że na zmianę nikt z was nie czeka,
Lecz ja tę bolesną drogę przebyć muszę.

Płaci się czasem za błędy naprawione,
Wybaczeniem  buduje się mosty.
Choć wszystkie mosty są już spalone,
Ja zbuduję nowy, chociaż wiem że to nie takie proste.

Teraz w tej ciszy odnajduję sens nowy,
Druga szansa nie przyjdzie przecież sama.
[Więc zrzucam z ramion ten ciężar ołowiany,
Gdy otwiera się przede mną nowa życiowa brama.]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę podpisujcie się......

Archiwum bloga