(Zwrotka 1)
Siedzę przy stole zupełnie sam,
Zimne powietrze wypełnia pokój.
W głowie wysoki buduję zamek,
Szukając w sercu na siłę spokoju.
Zimne powietrze wypełnia pokój.
W głowie wysoki buduję zamek,
Szukając w sercu na siłę spokoju.
(Zwrotka 2)
Ciepły kubek mocno ściskam w dłoni,
Czarna kawa powoli już stygnie.
Mój własny cień mnie po kątach goni,
A czas leniwie przez palce mignie.
Ciepły kubek mocno ściskam w dłoni,
Czarna kawa powoli już stygnie.
Mój własny cień mnie po kątach goni,
A czas leniwie przez palce mignie.
(Zwrotka 3)
Patrzę na puste krzesło naprzeciw,
Gdzie nikt nie usiadł od bardzo dawna.
Przez brudne okno promyk nie świeci,
Moja samotność stała się jawna.
Patrzę na puste krzesło naprzeciw,
Gdzie nikt nie usiadł od bardzo dawna.
Przez brudne okno promyk nie świeci,
Moja samotność stała się jawna.
(Zwrotka 4)
Dlaczego znowu poranek wita
Mnie tylko ciszą i brakiem słowa?
Smutna melodia w duszy ukryta
Zaczyna cicho grać mi od nowa.
Dlaczego znowu poranek wita
Mnie tylko ciszą i brakiem słowa?
Smutna melodia w duszy ukryta
Zaczyna cicho grać mi od nowa.
(Zwrotka 5)
Zadaję sobie proste pytanie,
Czemu ten los mi przyniósł tak wiele
Dni, w których tylko ból i czekanie
Są jak najbliżsi mi przyjaciele?
Zadaję sobie proste pytanie,
Czemu ten los mi przyniósł tak wiele
Dni, w których tylko ból i czekanie
Są jak najbliżsi mi przyjaciele?
(Zwrotka 6)
Czy tak już musi do końca być,
Że tylko ściany słyszą mój oddech?
Czy mam bez sensu przez lata żyć,
I chować marzenia na samym dnie?
Czy tak już musi do końca być,
Że tylko ściany słyszą mój oddech?
Czy mam bez sensu przez lata żyć,
I chować marzenia na samym dnie?
(Zwrotka 7)
Pociągam łyk tej gorzkiej esencji,
Która na ustach zostawia ślad.
Brakuje dzisiaj mi konsekwencji,
By wyjść odważnie na wielki świat.
Pociągam łyk tej gorzkiej esencji,
Która na ustach zostawia ślad.
Brakuje dzisiaj mi konsekwencji,
By wyjść odważnie na wielki świat.
(Zwrotka 8)
Może to moja jest własna wina,
Że odepchnąłem kiedyś każdego?
Teraz ta prawda w oczy mnie kłuje,
Nie widzę wokół serca bliskiego.
Może to moja jest własna wina,
Że odepchnąłem kiedyś każdego?
Teraz ta prawda w oczy mnie kłuje,
Nie widzę wokół serca bliskiego.
(Zwrotka 9)
Świat za szybami budzi się zaspany,
Tłum na ulicach ruszaj przed siebie.
Mnie otaczają te same ściany,
I znowu czuję się tak niepewnie
Świat za szybami budzi się zaspany,
Tłum na ulicach ruszaj przed siebie.
Mnie otaczają te same ściany,
I znowu czuję się tak niepewnie
Słońce wędruje gdzieś nad dachami,
Ludzie za oknem spieszą się wszędzie.
A ja tu siedzę sam z pytaniami,
Myśląc o tym, co ze mną będzie.
Ludzie za oknem spieszą się wszędzie.
A ja tu siedzę sam z pytaniami,
Myśląc o tym, co ze mną będzie.
(Zwrotka 10)
Ostatnia kropla na dnie została,
Pytanie wciąż bez odpowiedzi trwanie.
Czy ta samotność, choć taka mała,
To już na zawsze moje skazanie?
Ostatnia kropla na dnie została,
Pytanie wciąż bez odpowiedzi trwanie.
Czy ta samotność, choć taka mała,
To już na zawsze moje skazanie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......