Gdy rzeka spieniona i rwąca
Do morza głębokiego zmierza,
Tak życie pod blaskiem miesiąca
Ucieka od niby pacierza.
Tak życie pod blaskiem miesiąca
Ucieka od niby pacierza.
Czas płynie i wszystko zabiera,
Przecieka przez palce jak woda.
W pośpiechu nam dusza zamiera,
A chwil utraconych tak szkoda.
Przecieka przez palce jak woda.
W pośpiechu nam dusza zamiera,
A chwil utraconych tak szkoda.
Chcę zamknąć zmęczone już oczy,
Przed światem na chwilę się schować.
Niech nurt mnie łagodny otoczy,
By zacząć od nowa wędrować.
Przed światem na chwilę się schować.
Niech nurt mnie łagodny otoczy,
By zacząć od nowa wędrować.
Popłynąć z tą falą do końca,
Gdzie lęki i żale niszczeją.
Daleko od blasku i słońca,
Gdzie cienie cicho się chwieją.
Gdzie lęki i żale niszczeją.
Daleko od blasku i słońca,
Gdzie cienie cicho się chwieją.
Zapomnieć o ciągłej walce,
Co serce na części rozrywa.
Gdy los nas dotyka po palce,
A prawdę serce ukrywa.
Co serce na części rozrywa.
Gdy los nas dotyka po palce,
A prawdę serce ukrywa.
Nie czekać na jutro niepewne,
Nie pytać, co jeszcze się zdarzy.
Uciszyć te skargi rzewne,
Odrzucić złudzenia z swej twarzy.
Nie pytać, co jeszcze się zdarzy.
Uciszyć te skargi rzewne,
Odrzucić złudzenia z swej twarzy.
Nie grzeszyć już słowem ni czynem,
Na drodze zatrzymać się...w ciszy.
Gdy wieczór owija nas szarością
Głos serca nareszcie usłyszy.
Na drodze zatrzymać się...w ciszy.
Gdy wieczór owija nas szarością
Głos serca nareszcie usłyszy.
Popaść w tę wieczną zadumę,
Gdzie spokój jak całun opada.
Zrozumieć ludzką zadumę,
Co wiecznie o szczęściu powiada.
Gdzie spokój jak całun opada.
Zrozumieć ludzką zadumę,
Co wiecznie o szczęściu powiada.
I wreszcie pojąć to wszystko,
Co dotąd ukryte sny kryły.
Gdy cel jest już całkiem blisko,
A dawne wspomnienia ożyły.
Co dotąd ukryte sny kryły.
Gdy cel jest już całkiem blisko,
A dawne wspomnienia ożyły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......