Już nie znajdę miłości, nawet jej nie szukam,
Światło w moim oknie powoli już gaśnie.
Chociaż brak mi czułości, do drzwi nie zapukam,
Wszystko, co minęło, rozumiem dziś jaśniej.
Chociaż brak mi czułości, do drzwi nie zapukam,
Wszystko, co minęło, rozumiem dziś jaśniej.
Zawsze byłem obok, gdzieś na marginesie,
Oglądałem szczęście tylko zza witryny.
Dzisiaj moje serce chłód jesieni niesie,
Własnej samotności nie szukam już winy.
Oglądałem szczęście tylko zza witryny.
Dzisiaj moje serce chłód jesieni niesie,
Własnej samotności nie szukam już winy.
Nikt mnie nie nauczył, jak się kogoś trzyma,
Gdy nadchodzą burze a noce są długie.
W moim pustym domu wiecznie trwa zima,
Jedne kłamstwa gładko przechodziły w drugie.
Gdy nadchodzą burze a noce są długie.
W moim pustym domu wiecznie trwa zima,
Jedne kłamstwa gładko przechodziły w drugie.
Mijały miesiące, uciekały lata,
Zamiast bliskiej dłoni – tylko ciche ściany.
Została mi dzisiaj ta bolesna strata,
Bo nigdy tak naprawdę nie byłem kochany.
Zamiast bliskiej dłoni – tylko ciche ściany.
Została mi dzisiaj ta bolesna strata,
Bo nigdy tak naprawdę nie byłem kochany.
Gasną chłodne gwiazdy nad pustą ulicą,
Czasem tylko w piersi stary ból zakłuje.
Moje uroki już nikogo nie zachwycą,
Nawet już nie wiem, co naprawdę czuję.
Czasem tylko w piersi stary ból zakłuje.
Moje uroki już nikogo nie zachwycą,
Nawet już nie wiem, co naprawdę czuję.
I tak stoję w ciszy, pogodzony z losem,
Żaden ciepły szept już nocy nie poruszy.
Własny lęk zagłuszam nazbyt twardym głosem,
Chowając tęsknotę na samym dnie duszy.
Żaden ciepły szept już nocy nie poruszy.
Własny lęk zagłuszam nazbyt twardym głosem,
Chowając tęsknotę na samym dnie duszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......