Rośnie w lesie stare drzewo,
szumem liści wszystkich woła.
Miękka trawa, mchy, paprocie,
w jego cieniu dookoła.
Skrzypią jego wiotkie gałęzie,
kiedy wiatr je delikatnie pieści.
W jego pniu zapisane są dzieje,
wśród jego liści kryją się opowieści.
Przy jego korzeniach ścieżki giną,
w promieniach słońca seplenią krople rosy.
Na świecie stał przez wieki,
jak mędrzec, który czasu nie znosi.
Skrzypią jego wiotkie gałęzie,
kiedy wiatr je delikatnie pieści.
W jego pniu zapisane są dzieje,
wśród jego liści kryją się opowieści.
Przychodzą tu ludzie, by znaleźć spokój,
w jego cieniu czas wolniej płynie.
Stare drzewo, opiekun tajemnic,
strażnik przeszłości, wciąż w nim trwa i nie ginie.
Rośnie w lesie stare drzewo,
szumem liści wszystkich woła.
Niech trwa tak przez kolejne stuleci kolejne stulecie,
A w cieniu jego opowieść przez wieki niech się plecie.
Stoi dumnie, wiatrem szarpany,
w swoich gałęziach niesie pieśni.
Dzieci biegają między konarami,
ich śmiech z echem w liści szeleści.
Skrzypią jego wiotkie gałęzie,
kiedy wiatr je delikatnie pieści.
W jego pniu zapisane są dzieje,
wśród jego liści kryją się opowieści.
Pod koroną, gdzie rozłożył się wielki cień,
Ludzie jadają pikniki w letni dzień.
Jego korzenie ziemię objęły,
czas stoi w miejscu, jakby to był sen.
Skrzypią jego wiotkie gałęzie,
kiedy wiatr je delikatnie pieści.
W jego pniu zapisane są dzieje,
wśród jego liści kryją się opowieści.
Przychodzą tu ludzie, by znaleźć spokój,
w jego cieniu czas wolniej płynie.
Stare drzewo, opiekun tajemnic,
strażnik przeszłości, wciąż w nim trwa i nie zginie.
Rośnie w lesie stare drzewo,
szumem liści wszystkich woła.
Niech trwa tak przez kolejne stulecia,
w jego cieniu i dookoła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......