Pokonałem wieczność
Chociaż jestem tylko chwilą
Krótki błysk na czyjejś dłoni
Stary ślad pod świeżą blizną
Kiedyś to nastąpić musi
Że odejdę jak ten dym
A zostaną w waszej szafie
Moje słowa, jakiś rym
Gdy mnie już nie będzie
Ktoś przeczyta jakiś wers
Może wnuk a może obcy
Co zabłądzi tu przez deszcz
Moja twórczość tu zostanie
Jak list wciśnięty w drzwi
Ktoś go znajdzie przez przypadek
I pomyśli: "on to pisał on tu żył”
Pokonały wieczność
Moje wiersze i utwory
Jeśli w tobie coś poruszą
To ja żyję dla przekory
Kiedy zgaśnie moje imię
A wspomnienia zmyje deszcz
Pozostaną po mnie Akartki
Które pokonały śmierć
" Pokonałem wieczność"
Bo gdy czytasz moje słowa
W każdym wersie, w każdym błędzie
Słychać dźwięki moich myśli
Będziesz czytać, będą wszędzie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......