Siedzę na rozstaju dróg,
Wiatr tarmosi stary płaszcz.
Pył osiada u mych nóg,
W górze krzyczy czarny ptach.
Pył osiada u mych nóg,
W górze krzyczy czarny ptach.
Cztery strony, cztery sny,
Każda ścieżka kusi czymś.
W oczach lśnią niepewne łzy,
Jak mam dalej w świecie iść?
Każda ścieżka kusi czymś.
W oczach lśnią niepewne łzy,
Jak mam dalej w świecie iść?
Prawa droga w słońcu lśni,
Obiecuje łatwy zysk.
Zamknie jednak ważne drzwi,
Zgasi prawdy wolny błysk.
Obiecuje łatwy zysk.
Zamknie jednak ważne drzwi,
Zgasi prawdy wolny błysk.
Lewa strona tonie w mgle,
Chowa w mroku stromy stok.
Może tam odnajdę cię,
Gdy uczynię pierwszy krok?
Chowa w mroku stromy stok.
Może tam odnajdę cię,
Gdy uczynię pierwszy krok?
Trzecia ścieżka wiedzie w las,
Gdzie ucichnie ziemski szum.
Tam zatrzyma się mój czas,
Z dala od krzykliwych tłumów.
Gdzie ucichnie ziemski szum.
Tam zatrzyma się mój czas,
Z dala od krzykliwych tłumów.
Czwarty szlak zarośnięty jest,
Nikt nie chodził po nim lat.
To dla serca trudny test,
Tam się kończy znany świat.
Nikt nie chodził po nim lat.
To dla serca trudny test,
Tam się kończy znany świat.
Zegar bije w piersi mej,
Czas ucieka, goni noc.
Zimny wieczór niesie chłód,
Gwiazdy tracą swoją moc.
Czas ucieka, goni noc.
Zimny wieczór niesie chłód,
Gwiazdy tracą swoją moc.
Popchnął mnie nieznany zew,
W dziki i nieznany las.
Wokół szumi mądrość drzew,
To tą drogą pójdę raz.
W dziki i nieznany las.
Wokół szumi mądrość drzew,
To tą drogą pójdę raz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......