26 maja 2026

 Na podwórku wciąż ten sam cień

Na furtce rdza i dom stary

Uśmiech miał prosty,  sens

A teraz cisza chodzi i brak wiary 


W kieszeni noszę garść dawnych dni

I żółty liść, co spadł za wcześnie

Pytam noc, gdy nie mogę spać

Czy tamten czas jest gdzieś jeszcze.  



Na stole stała herbata, za oknem mrok

Na krześle dzień, co dawno zgasł

Matka wołała: ("wróć synku wróć" )

A wiatr jej głos po łąkach niósł


I tylko zdjęcia, blady znak

Z twarzą, co znał każdy mój strach

Czy ktoś dziś umie znaleźć ślad żeby serce przestało  łkać



Zawsze gdy wracam w tamten czas 

Serce rozdziera, wspominając mile 

Z bagażem doświadczeń i podartych dni 

Czy znajdę tamte szczęśliwe chwilę



Czy jest gdzieś taki świat

Bez bólu i bez łez

Czy jest gdzieś takie miejsce

Że człowiek, (człowiekiem jest)


Czy jest gdzieś taki świat

Gdzie nie pęka głos

Gdzie można wstać bez smutku

I znów uwierzyć w los



Czy jest gdzieś taki świat

Bez bólu i bez łez

Gdzie słońce zawsze grzeje

A serce nie zna burz

Gdzie każdy dzień to cud

A nocą gwiazdy lśnią

Gdzie miłość trwa wiecznie

I nikt nie wyprosi na stąd



Czy jest gdzieś takie miejsce

Że człowiek człowiekiem jest

Gdzie dobroć wciąż zwycięża

A zło odchodzi w cień

Gdzie uśmiech na twarzy

Nie jest tylko maską

Gdzie prawda ma siłę

A kłamstwo jest (porażką) 



Czy gdzieś jest takie miejsce 

Szczęśliwe i bez wad

Gdzie jest taka kraina

Na którą nas będzie stać


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę podpisujcie się......

Archiwum bloga