Na podwórku wciąż ten sam cień
Na furtce rdza i dom stary
Uśmiech miał prosty, sens
A teraz cisza chodzi i brak wiary
W kieszeni noszę garść dawnych dni
I żółty liść, co spadł za wcześnie
Pytam noc, gdy nie mogę spać
Czy tamten czas jest gdzieś jeszcze.
Na stole stała herbata, za oknem mrok
Na krześle dzień, co dawno zgasł
Matka wołała: ("wróć synku wróć" )
A wiatr jej głos po łąkach niósł
I tylko zdjęcia, blady znak
Z twarzą, co znał każdy mój strach
Czy ktoś dziś umie znaleźć ślad żeby serce przestało łkać
Zawsze gdy wracam w tamten czas
Serce rozdziera, wspominając mile
Z bagażem doświadczeń i podartych dni
Czy znajdę tamte szczęśliwe chwilę
Czy jest gdzieś taki świat
Bez bólu i bez łez
Czy jest gdzieś takie miejsce
Że człowiek, (człowiekiem jest)
Czy jest gdzieś taki świat
Gdzie nie pęka głos
Gdzie można wstać bez smutku
I znów uwierzyć w los
Czy jest gdzieś taki świat
Bez bólu i bez łez
Gdzie słońce zawsze grzeje
A serce nie zna burz
Gdzie każdy dzień to cud
A nocą gwiazdy lśnią
Gdzie miłość trwa wiecznie
I nikt nie wyprosi na stąd
Czy jest gdzieś takie miejsce
Że człowiek człowiekiem jest
Gdzie dobroć wciąż zwycięża
A zło odchodzi w cień
Gdzie uśmiech na twarzy
Nie jest tylko maską
Gdzie prawda ma siłę
A kłamstwo jest (porażką)
Czy gdzieś jest takie miejsce
Szczęśliwe i bez wad
Gdzie jest taka kraina
Na którą nas będzie stać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......