10 kwietnia 2026

 Popieprzone życie

Popieprzony świat

Ale wszyscy mówią 

To  chyba nie  (ja)

Bo jak inaczej nazwać 

Tą  znieczulicę 

Zarozumiali i butni z pogardą na ulicy.

Minąłeś ojca i matkę, siostrę i brata 

Lecz ich nie widziałeś

Bo ty jesteś panem świata


Forsa

Forsa

Forsa

W oczach każdego

Wszyscy chcą więcej

Nikt nie widzi człowieka

Uśmiechu nie ma, (brzydko mówiąc) na pysku

Nikt na nikogo nie czeka

Każdy się kłania

Myśląc tylko o zysku


Obłuda

Nic więcej

Taka tu scena

Nawet ci

Co do Boga klękając składają ręce

Czy wiedzą

Do kogo tam szepczą w ciszy?

Czy to modlitwa

Czy handel w ich myśli?


Komu

Powiedzcie

Komu można jeszcze zaufać?

Kto mnie nauczy

Jak serca nie sprzedawać?

Gdzie taką lekcję dziś w ogóle jeszcze dają?

Gdzie mędrca takiego szukać

Gdy wszyscy udają?


Komu

Powiedzcie

Komu w oczy spojrzeć prosto?

Żeby nie musieć liczyć

Ile z tego będzie mostów

Gdzie taką lekcję udzielą 

Że człowiek to więcej niż kasa?


I powiem wreszcie, że to nie jest życie, tylko ślepa odnoga.

Może nas doprowadzi, do rozsądku, zanim życie zgaśnie 

I nas uświadomi, że to była zła droga


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę podpisujcie się......

Archiwum bloga