10 kwietnia 2026

Ludzie kochani, co się z wami stało

Dlaczego z życia robicie piekło

Dlaczego wszystko wam się pojebało

Dlaczego rozumu połowę wam wyciekło


Drobne słowo, niewielki gest

A krew wam się waży 

Patrzę jak płonie ten stół w salonie

Od spojrzeń,  piekielnych witraży


Dlaczego znowu rozdajecie wyroki

Jakbyście trzymali w rękach wyrok świata

Kto dziś wygra

A kto będzie trupem

Gdy jutro obudzi was ta sama chata


Drobne słowo, krzywo rzucone

Jak kamień co rozbija szybę w oknie

Krew jak życie cieknie powoli

A podłoga od krwi powoli moknie



Dlaczego ciągle warczycie na siebie

Jakby  chodziło o niebo i piekło

Przecież to tylko jedno drobne słowo

Które przypadkiem, wyciekło


Do ciebie to mówię, i do ciebie też.

Patrzysz w szybę i widzisz wroga.

A to tylko twoja twarz jest

Która kocha siebie a nie kocha Boga.


Ludzie do cholery

Co się z wami stało

Czy serca was nie bolą ?, 

wszystkiego wam mało

Wolicie wszystkich gryźć 

niż podejść blisko

I powiedzieć: 

„ja już nie chcę tej wojny”

Pieprzyć to wszystko



Dlaczego wszystkim tak odjebało 

Każdy krzyczy nikt nie słucha 

A potem się (stało) 

Obudźcie się wreszcie 

Bo zło nigdy zła nie pokonało



Dlaczego ciągle warczycie na siebie

Jakby tu chodziło o niebo i piekło

Przecież to tylko jedno drobne słowo

Które przypadkiem, wyciekło

Zło rodzi zło i zabijanie

Więc przemyślcie jeszcze

Bo coś gorszego się stanie.


Dlaczego ciągle warczycie na siebie

Jakby tu chodziło o niebo i piekło

Drobne słowo

A krew wam się waży

Jakby wam życie przez to uciekło



A to nie było jedno słowo 

To były słowa dwa 

Bo zawsze możesz żyć na nowo 

Ze słowem, my, a nie słowem, ja


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę podpisujcie się......

Archiwum bloga