A życie płynie
Płynie jak rzeka
Nim się obejrzę
Kolejny dzień znika
W kalendarz wbite małe czerwone krzyżyki
A na zdjęciu śmiech
Którego już tu nie ma
Spotykam cienie w starych bramach
Imion zapominam
Pamiętam ramiona
Na ławce w parku zostało miejsce
Obok pustki
Co siada codziennie ze mną
A czas tak szybko
Szybko ucieka
Jak ostatni tramwaj
Co z oczu znika
W głowie wciąż brzmią wasze stare rozmowy
A na ekranie miga – sygnału brak
Chociaż jesteśmy duchem tacy młodzi
W lustrach policzone nowe bruzdy
Na klasowej fotce cały rząd pierwszych rzędów
Dziś w drugim pokoju stoją rzędy wspomnień ponurych
Coraz nas mniej
Coraz ciszej przy stole
Puste talerze
Kubek po herbacie wciąż stygnie
Codziennie ktoś odchodzi
Jak pociąg o świcie
Zostawia po sobie zapach płaszcza i patrzące w dal krzesło płacząc zawodzi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......