Pusta kuchnia
Zimna herbata
Twoja bluza spada z krzesła w dół
Patrzę w okno
W szybie dwie twarze
Ja sprzed lat i ja
Co stoi tu
Gdy masz dziecko
Świat się zawęża
Do małych rąk
Co chwytają czas
Mówisz szeptem: „Już się nie zmieniam”
A w środku boisz się kolejnych lat
Gdy będziesz wołać w środku nocy
Ja pobiegnę
Chociaż brak mi tchu
Choć tak często czuję się słaby
Dla ciebie wstanę z każdego snu
Oddam za ciebie wszystko
Co we mnie
Życie
Dumę
Każdy stary strach
Tylko daj słowo
Jedno
Jedyne
Że nie zgubimy siebie w tych dniach
Kochaj bezwarunkowo
Nawet gdy boli
Nawet gdy cisza dudni jak gniew
Kiedy cię potrzebuje
Bądź przy tej drodze
Choćbyś miał przejść przez ogień i śnieg
Oddasz za nie życie
Serce na dłoni
Z każdą raną pokochasz je znów
Musi dać słowo
Że w środku tej burzy
Zawsze odnajdzie twój dom
Twój próg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę podpisujcie się......